Viagra

Panie Adamie Kowalski jest pan zupełnie przeciętny: mieszkanie w bloku, dwójka dzieci, żona, pies, działka. Dożył pan średniej wieku w kraju bloku wschodniego. Brawo! Ale…? No właśnie zawsze jest jakieś ale, nawet w kolorowym świecie z tabloidów. Pan nie jest wyjątkiem.
Niech się Pan nie wstydzi, z pewnością mogę powiedzieć, że nie jest Pan jedynym mężczyzną mającym problemy ze wzwodem na pańskim osiedlu. Tylko cicha zmowa – takie przekonanie, że jeśli się nie mówi o tym problemie to on nie istnieje. Viagra? Tak, tak.

To już normalne. Ma pan kłopoty z pralką? – dzwonisz więc po mechanika. Problemy z dzieckiem? – idziesz do psychologa lub psychoterapeuty. Problem z „osobistą hydrauliką”? – czas na Viagrę. Nie bójmy się tego słowa. Pani w telewizji mówi, że „nie eksperymentuje z lekami” – dlaczego jej nie słuchasz? Skoro oficjalnie wiadomo, że Viagra pomogła Hugh Hefnerowi, dlaczego miałaby Panu nie pomóc? Pomoże.
Viagra na gorączkę sobotniej nocy, Viagra na dwudziestoletnie małżeństwo, Viagra na samotne noce. Ten lek to przełom w ludzkiej naturze, którą naukowcy próbują sprytnie oszukać.

Bo nie jest ważny wiek, stan twojego konta czy preferencje seksualne. Ten lek pozwala Ci na cieszenie się uciechami, które daje nam życie, dłużej niż trwało to za czasów naszych dziadków. Oni by uzyskać podobny efekt z głęboką wiarą pili ohydne wywary, lub jedli egzotycznie brzmiące potrawy. A tutaj proszę – jedna, mała, niebieska tabletka i załatwia wszystko. Czyż to nie jest piękne? Medycyna jest nie tylko okrutna ale także pożyteczna i łaskawa. Od dawna wiado mym było, że pożycie seksualne w związku jest bardzo ważne. Już nie jesteś skazany na wstyd i zaczerwienienie na twarzy, po kolejnej próbie. Teraz możesz z
dumą i podniesionym wysoko czołem uśmiechnąć się do swej lubej po upojnej nocy. Skorzystaj z tego, bo cóż jest do stracenia? Niewiele. Do zyskania zaś o wiele więcej.

Oczywiście należy się tym posługiwać zgodnie z zaleceniami lekarza i jego instrukcją zażywania leku, bo witamina C stosowana w nadmiernej ilości też może szkodzić. Wiec drogi panie Adamie, nie wstydź się podejść do Apteki i zapytać o Viagrę. Bo to żaden wstyd przełamywać własny wstyd, szczególnie w łóżku.